Byłam dzisiaj w pracy. Awansowałam! Potem do sklepu, miałam kupić szamponetke, ale nie było tej pani co mówi po polsku, a ja nie moglam znaleźć, a byłam tylko z Patką. W ogole beka byla, bo trzymałam w ręku kasę i mi wleciała pod półkę na sam koniec i musialam jakoś powiedzieć, że wpadla mi kasa i mi ją na szczęście wyciagneli XD kupilam pasek i wrocilam do szpitala by pójść po siostrę i poszlismy do sklepu po coś na obiad, wrocilismy do domu. Poszlam po Krystiana, zjadlam obiad i odpoczywam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz