Dzisiejszy sen był okropny, przypomniał trałme z podstawówki.. Wstałam, nie dobrowolnie, bo musialam zaprowadzić Krystiana na przystanek. Prawie się spoznilismy. Wrocilam do domu. Ogarnelam tam trochę, zjadlam śniadanie i poszlismy do lekarza, bo Adrianek miał być szczepiony. Byliśmy w sklepie odzieżowym, ale zakupy się nie udały, bo Adrian był głodny i musieliśmy wracać do domu. Po prostu zajebiście -.- Trochę odpoczełam i poszlismy do sklepu, kupilam sobie fajną, czarną koszulke. W tym sklepie będę miała 'praktyke'. Jutro zaczynam. Mój pierwszy dzień pracy w angielskim sklepie. WOW! Gdy wrocilismy ze sklepu, trzeba było pójść po Krystiana na przystanek. W domu czekał obiad. Chwilę po obiedzie poszlismy z Krystianem czytać książkę, bo pani nauczycielka kazała nową przeczytać. W weekend też musial przeczytać książkę, pomagalam mu i pani pochwalila go za czytanie. HEH! Po czytaniu zajełam się chwilę Adrianem, a później Patrycja i Krystianem, musialam bawić się, ze do siebie strzelamy, jacyś kosmci byli XD BOŻE, DOM WARIATOW XD Skakalam na trampolinie, wcinalam truskawki i dużo odpoczywalam
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz